Przeraziło mnie to, iż na terenie akademii jest zabójca naszej rodziny.. Do tego chciał porwać Arianę.. To wszystko takie popaprane.. Nie mogę spuszczać z niej oczu.
-Dziękuję, że ją ura..-nie dokończyłam, ponieważ z oddziału wyszła Ariana patrząc na nas. Wyglądała na złą..pewnie nie może uwierzyć, że próbowano ją porwać, ku mojemu zdziwieniu Ari szybko podeszła do Draka i go przytuliła.
-Dzięki.-usłyszałam jej szept.
<Drake? Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz