Zlazłem z brunetki kiedy usłyszałem pukanie do drzwi. Pewnie to ten niejaki.., zaraz.. Jak on miał? Waldek? Wacek..? Popychając lekko Arianę, która poleciała jak długa na moje łóżko, prawie przy tym miażdżąc mojego Ildirim, zaśmiała się głośno. Podszedłem do drzwi i otworzyłem je szybko.
-- Czego? -- spytałem tego kogoś, kto przypałętał się do mnie.
< Ariś? Krótko, bo nie wiem, kto przyszedł. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz