14 maja 2017

Od Drake'a Cd Ariana / Vincent

Ten typek zaczyna działać mi na nerwy. Mam nadzieję, że Ariś wytłumaczy mi o co chodzi z nim, bo jeśli nie, pozna mnie od tej mniej miłej strony, natomiast tego kolesia zetrę z powierzchni ziemi, jak będzie czegoś próbował.
Odciągnąłem brunetkę od niego i razem zbliżyliśmy się do łózka Sor. Wokół niej biegało chyb z pięciu elfów, w tym sama Adris. Miała wręcz przerażoną minę, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że coś jest bardzo nie tak. Soraya została odseparowana od reszty parawanami. Chciałem podejść bliżej, ale Euros mnie powstrzymał. Już chciałem się odezwać, kiedy smok Sor zaczął skrzeczeć i obrzucać wszystkich jak leciało czarnymi kryształami. Była nie do poskromienia, jakby dostała prawdziwego szału!
-- Chłopcze, musisz opuścić oddział. Medycy potrzebuję ciszy i spokoju, by przeprowadzić operację..
Zaraz zaraz.., że co kuźwa? Jaką operację..? Jeśli chodzi o to, co myślę, to Sor już jest jedną nogą na tamtym świecie. Czułem, że jest mi słabo, gdyby nie Ariana padłym jak długo na podłogę, ale jakoś się w sobie zebrałem.
-- Ariś, chodźmy do mnie do pokoju. Musimy ochłonąć. -- Powoli, i ciągle się obracając za siebie, wyszliśmy ze skrzydła szpitalnego, a ten kolo za nami... -- Młoda, wyjaśnij mi, bo nie ogarniam, co to za chuchro za nami się wlecze?

< Ariana? Vincent? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz