14 maja 2017

Od Drake'a Cd Alora (ETAP 4)

Trzeba podjąć szybką decyzje. Wóz albo przewóz, jak to mówią. Sprawdziłem pospiesznie, czy mam broń, miotacz mój kochany, po czym złapałem Alorcię za rękę i ciągnąc ją za sobą, przekroczyliśmy bramę do świata Ciernia. Szczerze? Sam nie wiem czego możemy się tam spodziewać. Nie wykluczone, że na samym wejściu jakiś stwór pozbawi na głów. To nie byłoby fajne. Przejście okazało się bezproblemowe, na nasze szczęście. Po kryjomu odetchnąłem z ulgą.
Trzymając mocno dłoń Alory, ruszyłem do jakiegoś zaułka, rozglądając się czujnie. 
Spodziewałem sie mrocznych klimatów, ale żeby aż tak?! Tu wszystko jest czarne, podłoga, ściany, sufit.., nawet za oknem panuje noc.
Kiedy znaleźliśmy mało wiele bezpieczną kryjówkę, dopiero wtedy puściłem rudowłosą. Jeszcze by mi się po drodze gdzieś zgubiła, to by dopiero było..! Lekko zduszany oparłem się o śliską ścianę. Nawet nie chciałem myśleć, co to za substancja spływająca po murach tej gotyckiej twierdzy. Wolałem myśleć, że to najzwyklejsza w świecie woda.
-- I co teraz? Mamy tak po prostu iść i we dwójkę pokonać najpotężniejszego czarnoksiężnika? -- spytałem półszeptem ocierając pot z twarzy szmatką, którą wcześniej chroniłem się przez trującym dymem. -- Jakoś nie za bardzo to widzę...

< Alora? Jak tam gwiazdunie, wyspane? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz