Dziewczyna czasami chodzi z głową w chmurach. Ja sam czasami tak mam, więc nie mam najmniejszego zamiaru robić jej zbędnych wyrzutów,
-- Dobra młoda. Zanim wejdziemy do fortecy, musimy ustalić jakiś plan. W środku może ktoś lub coś na nasz czekać. Należy postępować ostrożnie.. -- Moje słowa chyba dostatecznie sprowadziły ją na ziemię. -- Dobra, to ruszajmy.
I ruszyliśmy. Cała budowla była piękna i okazała, choć widziałem lepsze. Na przykład w moich ojczystych stronach, ale o tym kiedy indziej. Chciałem jak najszybciej znaleźć się w środku, w cieniu. Język i gardło wyschły mi na wiór, a ciało całe się lepiło od przybywającego potu.
Tak jak się spodziewałem, drzwi do środka naszego celu były otwarte. Czy to zaproszenie? Taaa, już to widzę. Te test ma na celu sprawdzenie nie tylko naszych umiejętności bojowych, lecz także inteligencję, spryt. To będzie prawdziwy sprawdzian. Próba wytypowania wśród nas Wybrańca. Poza tym, jeśli chodzi o zdolności taktyczne, to Soraya ma nad nami ogromną przewagę. To całe zadanie jest jakby pod nią zrobione, wręcz idealne. Obmyślanie taktyk to jej specjalność...
Ale, ja też nie jestem najgorszy. Dodatkowo, poznałem trochę jej sposób myślenia. Użyję jej metod, to powinno zapewnić nam większe szanse przeżycia.
-- Alora, najpierw postarajmy się obejść to coś dookoła. Zbadajmy jak wielkie to jest, co ty na to? A może masz inny pomysł..? -- zwróciłem się do dziewczyny, wyczekując odpowiedzi. Alorcia zastanowiła się przez chwilę. Serio, byłem ciekaw, co powie..
< Alora? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz