Już wieczór, świetnie, powiedzcie mi jeszcze, że to ja się spóźnię na trening, a nie Drake..
-Aven, szybko-zawołałam tygrysa, a ten momentalnie zjawił się przy mnie. Biegliśmy przez akademię, w końcu dotarliśmy na plażę.
Axalla jeszcze nie było, to dobrze przynajmniej nie będzie, że to ja sie spóźniłam. Aven podszedł do wody i spojrzał na mnie.
-Ja podziękuję, już dziś miałam trzy kąpiele w tym dwie zafundowane przez ciebie skarbie ty mój-powiedziałam. Tygrys mruknął coś w odpowiedzi i położył się obok mnie, piach był jeszcze ciepły, leżało się dość dobrze..ale długo to trwać nie mogło, już po chwili poczółam jak coś oblewa mnie wodą, kiedy usiadłam zobaczyłam jak tygrys mnie chlapie.. Mój błąd, położyłam się zbyt blisko wody.
-Dzięki wiesz.-warknęłam. Draka dalej nie było..ciekawe czy po tym co się wydarzyło w ogóle przyjdzie.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz