Po tym jak nas uśpili, nagle poczółem pod sobą lekki chłód. Otworzyłem oczy i dokładnie się rozejrzałem. Wokół był las, a ja siedziałem pod jednym z drzew. Było dziwnie cicho. Nagle dotarło do mnie, że nie mam przy sobie swych broni. Trudno, poradzę sobie i bez nich. Teraz tylko dowiedzieć się, z kim przyszło mi współpracować. Wtedy dostrzegłem nieco dziwną, zamaskowaną postać.
<Crow?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz