6 maja 2017

Od Aihone

Dobra. Wyobraźcie sobie taką scenę. Młody chłopak biegnie sprintem przez targ a za nim grupa grubo brzusznych strażników. Jak już macie przed oczyma taki obraz, przejdźmy do wyjaśnienia. Tan chłopak to ja, Aihone. Jestem sierotą i nie nie chcę, by ktoś podchodził klepał mnie po ramieniu i mówił, że wszystko będzie dobrze. Dzięki za taką pomoc. Na pewno jak będę głodny i chory to jak do ciebie przyjdę, to chwycisz mnie w ramiona przyjmując na syna. No cóż. Świat nie jest taki kolorowy.
Wracając do tematu. Po co ci ludzie mnie gonią? Dobre pytanie. Lepiej jednak byłoby zapytać za co mnie gonią. To istotne pytanie. Mam na swoim koncie wiele "przestępstw". Aczkolwiek wolę nazywać je drobnymi udogodnieniami na własną korzyść. 

< Ktoś? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz