Schowałem jajo do torby i wyruszyłem by znaleźć mój pokój wydzielony przez akademię. Diablo i Nurizio podążali za mną, widziałem, że czuli Imene. Cóż będziemy musieli przyzwyczaić się, iż w naszym męskim gronie pojawi się samica. Czułem, że Imene przyprawi nam wielu przygód, na pewno będzie ciekawie. Szybko znalazłem komnatę nr.58 od kluczyłem i zobaczyłem małą jasną przestrzeń z łóżkiem na środku, które zabierało najwięcej miejsca. Usiadłem na łóżku i spojrzałem na wilki, wyciągnąłem jajo z torby i pozwoliłem im powąchać.
-To Imene, będzie od teraz z nami, także przyzwyczaić się chłopcy-powiedziałem radośnie. Diablo dotknął nosem smoczego jaja, patrząc mi prosto w oczy, po czym ułożył się wygodnie na dywanie. Nurizio stał ciągle przy zamkniętych drzwiach i przypatrywał mi się uważnie, śledził każdy mój ruch. Odłożyłem Imene na miękką poduszkę upewniając się, że nic jej się tam nie stanie i zjechałem na ziemię, gdzie usiadłem prostując nogi.
-Nurizio chodź.-zawołałem, ten jednak nawet nie podszedł. Cóż trudno..
----
Postanowiłem pójść do Alory, byłem ciekaw co u niej. Zapukałem w drzwi i zobaczyłem jak rozmawia z Tsuyoshim.
-Hej wam!-rzekłem.
<Tsuyoshi? Alora?>
-To Imene, będzie od teraz z nami, także przyzwyczaić się chłopcy-powiedziałem radośnie. Diablo dotknął nosem smoczego jaja, patrząc mi prosto w oczy, po czym ułożył się wygodnie na dywanie. Nurizio stał ciągle przy zamkniętych drzwiach i przypatrywał mi się uważnie, śledził każdy mój ruch. Odłożyłem Imene na miękką poduszkę upewniając się, że nic jej się tam nie stanie i zjechałem na ziemię, gdzie usiadłem prostując nogi.
-Nurizio chodź.-zawołałem, ten jednak nawet nie podszedł. Cóż trudno..
----
Postanowiłem pójść do Alory, byłem ciekaw co u niej. Zapukałem w drzwi i zobaczyłem jak rozmawia z Tsuyoshim.
-Hej wam!-rzekłem.
<Tsuyoshi? Alora?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz