Uśmiechnąłem się do Alory.
- Jasne, że możesz.- powiedziałem i uśmiechnąłem się szerzej. „Nie mogę się doczekać” pomyślałem. Wbiegłem do Akademii, za mną Alora.
- Um… Rozmawiałem już z Eurosem, ale nie w Akademii… - powiedziałem i spojrzałem na Alorę.- Wskażesz mi drogę?- spytałem.
Dziewczyna odpowiedziała, że tak. Poszedłem za nią z uśmiechem.
- To tu. Trzymam kciuki.- powiedziała dziewczyna. Podałem jej torbę.
- Pilnuj, proszę. Dodałem proszę, by nie było jak do psa.- zażartowałem.- Nie mam ochoty wchodzić tam z torbą, bo się obrażą, iż mam sztucznego smoka.- dodałem, dla pewności.- To… Już wchodzę… Widzimy się po.. ceremonii, czy jak to tam się nazywa…- rzuciłem z niepewnością i wszedłem do środa. W środku stali już Ta „śmietanka”, jak to mówią, czyli Adris i Euros.
- Ja tu… Jestem… Ja… Tsuyoshi, jak pewnie wiadomo i ja… - chciałem zapaść się pod ziemię. Normalnie pierwszy zagaduje, a takie rozmowy nie były dla mnie trudnością, a teraz.
- Tak, wiemy. Na pewno chcesz teraz?- Spytał Euros.
- T-tak! Jestem gotowy- Wybąkałem i podszedłem parę kroków do opiekunki i dyrektora.
- Dobrze więc… Możemy zacząć…- Powiedziała opiekunka i poszła z Eurosem w stronę drzwi, a ja za nimi. Przełknąłem głośno ślinę i wszedłem do środka.
- Nim rozpoczniemy, wyjaśnię Ci zasady. –Powiedział dyrektor i spojrzał na mnie z lekkim po wątpieniem.
- Nie musi Pan, wiem o co chodzi –Rzuciłem i podszedłem do jednego jajka. Niepewnie położyłem na nim dłoń, patrząc na nie z zdenerwowaniem. „Nie, to nie te”- Pomyślałem i odsunąłem się na krok. Spojrzałem na drugie. Białe z pozłacanymi bokami, dziwnie wyglądało, ale i interesująco, lecz i tak to nie było te. Nie musiałem podchodzić. Po prostu wiedziałem. Zlustrowałem pomieszczenie wzrokiem. Było jedno jajo w cieniu, jakby bało się… innych? Takie były moje skojarzenia. Podszedłem do niego, nawet nic nie myśląc, prócz uważania, na inne jajka. Usłyszałem głos… Moje imię!
Tsuyoshi Kuroko
Przyśpieszyłem kroku i położyłem dłoń na nim. Tak! To było to jajo, czułem to! Jajo było… Dziwne? Nie wiem jak to określić. Adris zauważyła, że to te jajko. Podeszła do mnie z uśmiechem.
<Adris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz