18 marca 2017

Od Alory (Próba Przejścia)

Wstałam dziś wcześniej niż zazwyczaj, dziś był wyjątkowy dzień, dziś był mój dzień, mój i mego nowego przyjaciela. Tylko oby mnie wybrał. Byłam dosyć zestresowana, ledwo wczoraj zasnęłam.
Ubrałam się szybko w elegancką suknie,tak jak kazano i wyszłam z pokoju, jak burza przemierzyłam kręte schody na parter, przy tym spinając swoje rude włosy w koka.
Nie zdołałam nic zjeść, stres przejął nade mną kontrolę. Zwykle przy próbie przejścia towarzyszą rodzice...ale głowa do góry sama dam sobie radę! 
-Alora już czas -rzekła Lea, była ona przyjaciółką akademii oraz wspaniałą kucharką. Zerwałam się z miejsca i ruszyłam do sali prób. 
- - - -
Cała półkolista sala była zbudowana z białego marmuru ,miała przepiękne złote zdobienia. Na środku stało kilkadziesiąt postumentów, na każdym z nich była złotawa poducha, a na niej Smocze Jajo. Każde było inne, wyjątkowe na swój własny sposób. Przy pierwszym jaju stali Euros, Adris i Alarin. Euros dał znak bym podeszła, uczyniłam to z rozkoszą, nie mogłam bowiem się doczekać aż się rozpocznie.
-Aloro, twoim zadaniem jest podejść do każdego z jaj i dotknąć tego który da ci znak-wyjaśniła Adris. Wszystko było dla mnie zrozumiałe prócz jednego.
-jak poznam że to właśnie ten smok ?-zapytałam. Adris uśmiechnęła się i wskazała dłonią jaja.
-zaufaj, będziesz wiedzieć- rzekła tylko. Skinęłam głową i podeszłam do jaj. Każde mieniło się kolorami, niektóre były gładkie inne miało kolce, a jeszcze inne było pokryte łuską. Okrągłe, owalne po prostu wszystkie inne. Każdemu przyglądałam się przez co najmniej minutę, sama nie wiedziałam które mnie wybierze i jak ja to wyczuję ?
Zostały juz tylko 3 jaja przede mną. Bałam się że ja jednak nie będę smoczą jeźdźczynią i żaden smok mnie nie wybierze. Nie wolno było mi jednak tak myśleć jest jeszcze szansa i będę wierzyć! 
Stałam przy przedostatnim jajku nic nie poczułam , lecz tuż po chwili coś ciagnęło mnie do ostatniego smoczego jaja.. Usłyszałam swoje imię..ten smok mnie wybrał! 
Delikatnie położyłam rękę na jaju było najmniejsze z tych wszystkich, jednak jak dla mnie idealne. Już zaraz stała przy mnie Adris.
Adris?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz