Rozciągnąłem się i zeskoczyłem z gałęzi. W torbie iskrzył mi mechaniczny smok, którego zbudowałem, cóż… Napracowałem się, ale i tak nie działał. Poszedłem na plażę, lubiłem tam przebywać, dzisiaj mogłem tylko parę minut, gdyż chcę spotkać się z dyrektorem… dyrektorem… tego… Akademii! Tak, akademii. Na miejscu zauważyłem jakąś dziewczynę . Może będzie wiedziała gdzie mogę porozmawiać z tym dyrektorem. Podszedłem do niej i spytałem ją o dyrektora. Uśmiechnąłem się gdy usłyszałem odpowiedź twierdzącą. Alora wstała i dała mi znak ręką, bym poszedłem za nią. Postanowiłem spytać także o wybieranie smoka. Dziewczyna chętnie mi wszystko wytłumaczyła.
- Wow…- Powiedziałem, patrząc na nią z zaskoczeniem, ale zarazem z niedowierzaniem.
- Ja będę miała smoka Anioła…- Pochwaliła się dziewczyna.
Uśmiechnąłem się pod nosem.
- A ja już mam ‘smoka’- Powiedziałem, przy ostatnim słowie robiąc cudzysłów.
Spojrzała na mnie z zdziwieniem. Wyjąłem z torby mechanicznego smoka. Bardziej to była zabawka niż smok, ale SAM ją zrobiłem, więc trzeba było się pochwalić.
- To jest… To jest…- Nie wymyśliłem jeszcze imienia. Westchnąłem i zamyśliłem się na chwilę.
- Daiki!- Postanowiłem nazwać go po młodszym bracie.
- Masz talent, ale ja uważam, że prawdziwe są lepsze, o wiele.- Odparła i odwróciła się.
- A skąd możesz wiedzieć, że są lepsze, jak Twój się jeszcze nie wykluł… -Spytałem i przybliżyłem usta do ucha dziewczyny.
- Urocza dziewczynko –Szepnąłem i uśmiechnąłem się wrednie. Dziewczyna spojrzała na mnie zaskoczona i z rumieńcem po czym odwróciła wzrok.
- Nie mów tak –Warknęła, krzyżując ręce na piersi.
Zaśmiałem się cicho pod nosem.
- Niech Ci będzie…- Odpowiedziałem, a na ustach nadal miałem wredny uśmieszek.
<Alora?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz