Kwiaty zła
Kara pychy
(Fragment)
Natychmiast jego rozum w mgłę się rozwiał marną;
Blask tego słońca krepą osłonił się czarną;
Chaos padł na ten umysł, w którym niegdyś życie
Płynęło, jak w świątyni, ładem i obficie
I w którym tyle świateł rozjaśniało mroki:
Milczenie i cień nocy zapadł tu głęboki,
Jak w piwnicy, od której klucze zatracono.
Piękny wiersz... Taka odskocznia od wszystkiego.
OdpowiedzUsuń