1 stycznia 2018

Od Ariany CD Antonio




Byłam na prawdę osłabiona.. bolało mnie wszystko, a ja nic na to poradzić nie mogłam.
Co się dzieje? Sama nie wiem.. Patrzyłam na Antonia ledwo przytomna, było mi wstyd pokazując przed nim taką mnie.. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię.
-Ja.. mam tak od kilku dni..-szepnęłam.. Mój głos był ledwo słyszalny. Po chwili poczułam jak szatyn mnie podnosi i zanosi na łóżko, siadając obok mnie. Patrzył na mnie badawczym spojrzeniem, jego zielone tęczówki nie odrywały się ode mnie nawet na moment..a mi..mi to sprawiało przyjemność.Upomniałam się w myślach i spróbowałam udać iż już wszystko ok..ale nie udawało mi się to zbytnio.. Byłam już tak wykończona.. Nie miałam siły na nic.. Nie spostrzegłam nawet kiedy oparłam się głową o ramię Antonia.. Było mi w tej chwili wszystko jedno..
-To związane z..moim demonem..tylko tyle wiem..-powiedziałam nagle.
Wszystkie rozmowy z ojcem teraz krążyły mi po głowie.. Co jeśli mój demon próbuje właśnie przejąć nade mną kontrolę? Chce pełnie swoich sił osiągnąć poprzez zepchnięcie mnie na bok?
Eliminacja..
<Antonio?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz