Nie potrzebowałem żadnego innego słowa... Te wystarczyły. Przyciągnąłem ją do siebie jak najbliżej mogłem. Delikatnie uniosłem jej podbródek, patrząc jej prosto w oczy. Pochyliłem się delikatnie i złączyłem z nią swoje usta. Te delikatne, malinowe, słodkie wargi, za którymi tak cholernie mocno tęskniłem... Moje dłonie objęły ją delikatnie w pasie. Tak bardzo, bardzo chcę, aby pamiętała... Aby już nigdy nie zapominała. Po chwili, delikatnie odsunąłem od niej swoją twarz, patrząc jej prosto w oczy.
-Błagam... Przypomnij sobie... Tak pragnę, abyś wreszcie popatrzyła na mnie tak samo jak kiedyś...-szepnąłem ze łzami w oczach.
Nie chciałem jej wypuszczać z objęć... Nie chciałem już nigdy jej nigdzie puszczać... Chciałem, aby na wieki pozostała wyłącznie ze mną. Z osobą, która na pewno zadba o jej bezpieczeństwo. Moja smoczyca zadowolona zaczęła machać ogonem.
~Może pamięta! Ja wiem, że pamięta!-krzyczała mi w głowie Sannass.
Nie odpowiedziałem. Skupiłem się na oczach mojej Księżniczki, która była dla mnie najważniejszą rzeczą na świecie... Jedyną i najukochańszą...
-Moyra... Kocham cię...-szepnąłem.
<Moyra? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz