1 stycznia 2018

od Antonia CD Ariana




Chociaż była noc, jeszcze nie spałem. Cały ten czas myślami byłem przy pierwszym pocałunku moim i Ariany... Moment, w którym cały świat wywinął kociołka. Żadna kobieta jeszcze tak na mnie nie wpłynęła, nie rozumiem tego. Nagle rozmyślanie przerwało dziwne uczucie. Uczucie niepokoju. Podniosłem się i ruszyłem do drzwi pokoju obok. Nie wiem czemu poszedłem do pokoju Ariany. Niepokój jaki odczułem był tylko chwilowy i nawet nie wiem czy to na prawdę był niepokój. Mimo wszystko jednak musiałem, musiałem sprawdzić czy wszystko u niej w porządku. Zapukałem raz i cisza. Pewnie już spała, co było bardzo prawdopodobne zważywszy na godzinę jaka obecnie była, lecz gdy zapukałem po raz drugi usłyszałem odpowiedź.
- Idę! - ton głosu z jakim to zostało wykrzyknięte był inny niż ten, który zwykle słyszałem. Bardzo nerwowy. Może ją obudziłem?
Moment gdy drzwi się otwarły był bardzo przerażający. Ciemnowłosa dziewczyna dosłownie runęła na ziemię, a raczej runęła by, gdyby nie to, że w porę ją złapałem.
- hej! Ari! Wszystko w porządku? - zawołałem. Dziewczyna nie za dobrze wyglądała - powiedz coś! - ponownie zawołałem ostrożnie siadając na ziemi i sadzając ją na swych nogach. Byliśmy w przejściu do jej pokoju. Patrzyliśmy na siebie.

<Ariana? Hehe co ty na to?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz