2 stycznia 2018
Od Akiry CD Moyra
Te słowa były jak grom w biały dzień... Poczułem, jak moje serce łamie się, ale... Czy powinienem tak bardzo wątpić? Miałem chęć uciec i nie wracać, ale... Naprawdę mi na niej zależy. Nie mogę się poddać... Nie mogę jej stracić...
-M-Moyra... Zrozum też mnie. Przez długi czas mi mówiono, że nie żyjesz. Byłaś jedyną osobą, jaką mam na świecie... Wyobraź sobie, co musiałem przeżywać...-szepnąłem, a potem się od niej odsunąłem.
Byłem beznadziejny... Prosiła... Ja jednak nie mogę... Nie chcę jej tracić... Tak bardzo nie chcę... Ze łzami w oczach, rozprostałem skrzydła i podałem dla dziewczyny dłoń.
-Chodź, pokażę ci coś...-szepnąłem.
Blondynka z widoczną nieufnością podała mi dłoń. Ostrożnie złapałem ją w pasie, a potem wzleciałem do góry. Ruszyłem ku najwyższej wieży Akademii. Pamiętałem bardzo dobrze, jak raz ją tam zabrałem.
~Akira... Proszę, trzymaj się...-powiedziała smoczyca, a potem również wzleciała i ruszyła w nieznanym mi kierunku.
Usiadłem na gzymsie, sadzając na początku z przyzwyczajenia dziewczynę na swoich kolanach, ale potem posadziłem ją obok.
-Nie bój się. Jestem i na pewno nie spadniesz...-szepnąłem.
Moje skrzydła z powrotem lekko skuliłem, aby nie zrobić nimi nikomu krzywdy.
-Nie wiem czy pamiętasz, ale jestem Mrocznym Aniołem. Bardzo dobrze pamiętam, jak pewnego razu zmieniłem się, a ty mimo strachu...-zaciąłem się.
Nie wiedziałem, czy chce jej to przypomnieć...
<Moyra?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz