Kiedy Mira zniknęła z podziemi ulżyło mi.. Nie wiem co bym zrobił gdyby tu została i na co zdecydowałby się w tedy Arrix. Kiedyś już byłem pod jego panowaniem, na kilka lat zawarliśmy pakt.. Teraz jestem jego na całe moje życie. Od momentu zawarcia obietnicy ponownie poczułem na sobie kajdany niewoli.. ciężar, który sprawiał iż nie mogłem sam sobą decydować, byłem zupełnie zależny od "pana".
-Nadal trzymamy się dawnego celu, musisz pomóc mi w zdobyciu mocy klątw oraz znalezieniu Twoich braci. -odezwał się Arrix równocześnie czyszcząc jeden ze swoich noży, ja tylko za nim podążałem krocząc bez choćby mruknięcia. Nie minęła chwila, kiedy poczułem znajomy zapach.. *Nie..nie..nie* powtarzałem w głowie..a potem tylko usłyszałem głos, który potwierdził mi, iż Mira wróciła..
Stałem nieruchomy kiedy mój "pan" wycelował i zranił błękitnowłosą nożem.. Nie mogłem nic zrobić.. Bezsilność zabijała mnie od środka.. Wybuchałem w sobie bardziej z każdym jednym jęknięciem z bólu księżniczki..
Arrix odwrócił się do mnie po czym przeszedł obok, jakby przechodząc do swoich spraw.. Ale nie mógł tego tak zostawić.. wypowiedział słowa, których się panicznie bałem.
-Bierz ją, sługo-wypowiedziane słowa zadziałały niczym zaklęcie przymusu.. Rzuciłem się na Mirajane patrząc jej w oczy.. Przyjąłem każde jej słowa.. Wyrzuciłem nóż z jej dłoni i nadal nad nią ślęczałem.
- Kocham cię! Zabij mnie do cholery! Bez ciebie nie ma sensu! Nic nie ma sensu! -wrzasnęła, kiedy nie zareagowałem, bowiem biłem się ze sobą.. Czułem każdy mięsień który nalega na zabicie jej.. Zaczęła pstrykać powoli się zabijając swoją mocą..
-Aven wydałem polecenie! Zabij ją!-powtórzył Arrix. Z moich tygrysich oczu ciekły słone łzy..
-Zabij!-powtórzył raz jeszcze, tym razem kładąc dłoń na moim grzbiecie co tylko umocniło rozkaz..
Moje zęby zacisnęły się na jej szyi...czułem jak jej puls spowalnia, aż nie czułem go chyba wcale.. W tedy odskoczyłem od niej.. moja dusza stała się pustką..w której zapanowała istna szarość. Odebrałem jej życie.. Jestem potworem.. A ona nie powinna nigdy na mnie trafić. Nie powinna tak kończyć.
<Mirajane?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz