Czułem jak Risar łączy się ze mną w bólu.. przenosząc na siebie część. Podniosłem się i stanąłem podtrzymując się o bok smoka. Zamknąłem oczy i pozwoliłem by błękitna aura mnie objęła..natychmiast dodając mi więcej sił. Pogładziłem Risara po pysku, po czym uchyliłem lekko głowę w wyrazie podziękowań.
~ Napotkałeś coś w czasie zwiadu? - spytałem. Smok odmruknął mi tylko po czym wskazał swój grzbiet. Miał rację, warto w końcu wyjść z tego świata i zainteresować się tym "realniejszym". Pochwyciłem śnieżnobiałą koszulę i zarzuciłem na siebie nie zapinając guzików, zręcznie wskoczyłem na smoczy grzbiet i chwyciłem się jego smolistego twardego rogu.
~ Masz ochotę zobaczyć się z czarnowłosą? - tym razem on zadał pytanie. Przez moją głowę przeszły myśli o niej.. minęło zdecydowanie za dużo czasu odkąd ostatni raz widziałem moją Sor. Uspokajało mnie to, iż była w względnie dobrym stanie, przez nasze złączenie czułbym gdyby coś jej się działo.
Doprowadziłem swoje oczy do stanu normalnego i pozwoliłem Risarowi na wystartowanie.
----
Przelatując nad akademią czułem nową potężną energię..była dziwnie podobna do mojej..jednakże inna.
~ Risar poznajesz te energię? - zapytałem. Jednak ten nie odpowiedział mi. Postanowiłem to sprawdzić sam. Wylądowaliśmy na polance tuż obok akademii, zszedłem ze smoka, zapiąłem swoją koszulę i dość pewnym krokiem zmierzałem do zamku. Odchyliłem wrota i wszedłem do środka, nikogo na horyzoncie..patrząc na godzinę to trafiłem w punkt bowiem odbywają się zajęcia.
Skupiłem się na owej energii, długo szedłem aż napotkałem wejście do biblioteki.. Energia pałała potężną mocą.. znałem to. Chwyciłem za klamkę i wszedłem dość szybko. Jakaś dziewczyna zderzyła się z moim torsem, bowiem była niska w porównaniu ze mną, szybko złapałem ją za dłoń nie pozwalając upaść. To w końcu ja wszedłem nie ostrożnie i o mało jej nie staranowałem, wypadało zachować kulturę. Lecz zgubiłem swój trop związany z osobą z energią.
<ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz