18 lutego 2019

Od Winry CD Simon


Minęło sporo czasu od wielkiego balu, który odbył się w Akademii. Świetnie się wtedy bawiłam, muszę przyznać. Teraz jednak wszystko wróciło do normy i znowu odbywają się zajęcia. Uwielbiam praktykę z lotu na smoku, albo wspólne ćwiczenia ze smokami mające wzmocnić nasze więzi, ale teoria i  nauka o zasadach, co robić czego nie robić potrafią zanudzić. Są to jednak ważne rzeczy, które należy wiedzieć. Właśnie dla tego, mając wolne dwie godziny udałam się do biblioteki akademickiej aby poczytać trochę książek. Uwielbiam czytać, zwłaszcza w tym miejscu, mogę się tutaj z łatwością wyciszyć i odpocząć po całym dniu, pośród książek różnej daty.

.....

Po przeczytaniu kilku rozdziałów jednej z książek zaciekawiło mnie parę rzeczy które w niej opisano. Odsunęłam od siebie księgę i wstając z krzesła podeszłam do regału aby sprawdzić czy znajdzie się jakiś tom z odpowiedziami na moje pytanie. Idąc wzdłuż regałów przyglądałam się etykietom na których alfabetycznie zapisane były litery. Zdążyłam po drodze zabrać ze sobą już kilka książek, kiedy nagle zza zakrętu, wprost na mnie wpadł jakiś wielki facet. Nie zdążyłam się mu nawet przyjrzeć. Poczułam tylko jak obijam się od jego torsu. Wypuściłam z rąk trzymane książki, a on w ostatniej chwili złapał mnie za rękę, dzięki czemu nie upadłam na ziemię. Rzuciłam w jego stronę początkowo lekko przerażone spojrzenie, w końcu mało brakowało a wylądowała bym na podłodze, po chwili jednak na mojej twarzy znowu zagościł uśmiech, kiedy tylko odzyskałam równowagę.
- Bardzo przepraszam, nie patrzyłam gdzie idę - mówiąc to schyliłam się po książki które leżały na ziemi.


<Simon?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz