GŁÓWNE, KTÓRE ODESZŁY
Soraya
Drake
Oktay Dreyar
Logan Unknown

Nyx

Hoshiko

Yuna

Black Arrow

Shurima

Orion
POBOCZNE, KTÓRE ODESZŁY
Tobiraya Dreyar
Najstarszy z piątki, teraz już czwórki rodzeństwa Dreyarów. Pierworodny syn generała Sarona i byłej magini Tayuyi. Narodził się jeszcze przed ślubem rodziców. Jak każdy z rodu posiada niebywały intelekt i niemal czarne oczy, choć jego jedyna siostra Soraya ma ciemniejsze. Był szkolony przez ojca na następnego głównodowodzącego, by w przyszłości wiernie stać u boku prawowitego władcy Dragoso. Po śmierci najmłodszego brata i matki, dostał rozkaz od ojca by zabrać resztę młodszego rodzeństwa i uciekać z kraju, chroniąc ich za cenę życia. Ponad to, jako jedyny z piątki odziedziczył po matce magię, potrafi się przemienić w gromowładnego niedźwiedzia.
Dzięki temu, że jest magiem, a jego zwierzęcą postacią jest niedźwiedź, posiada ogromną siłę fizyczną. Potrafi gołymi rękami powalić grizli! Jednak, po czarnych wydarzeniach, postanowił porzucić karierę żołnierza o jakiej z początku marzył. Jako, że posiada wrodzoną wrażliwość, oraz imponującą inteligencję, postanowił poświecić się dziedzinie, którą parała się jego matka. Od kilku lat studiuje wiedzę medyczną, by w przyszłości uleczyć swoją jedyną, ukochaną siostrę z choroby, która się w niej obudziła po ucieczce z mrocznego pałacu Ciernia. Stał się wielkiej sławy medykiem. Specjalizuje się w genetyce, neurologi, kardiologi oraz patologi.
Przystojny, wysportowany, zabawny, choć czasami trochę dziecinny 28-latek. Od roku żonaty z dziewczyną o imieniu Ana, która tak jak on należała do organizacji Demonów Południa. Spodziewają się potomstwa.
Jako ten najstarszy i najbardziej doświadczony, troszczy się o młodsze rodzeństwo. Próbuje być autorytetem dla braci, lecz ich "dojrzałe" rozmowy prawie zawsze kończą się bójką. Dla braci, siostry i ukochanej, wskoczył by w ogień. Nie ma dla niego nic ważniejszego niż rodzina, honor i sprawiedliwość. Jako żołnierz, potrafi fenomenalnie walczyć. Wyszkolony przez ojca i matkę, przekazał dalej braciom oraz siostrze rodzinne dziedzictwo.

Ana Dreyar
Żywiołowa, pełna życia dziewczyna, która swoją uroczą osobowością, tylko jak ma dobry dzień, oczarowała Tobirayę Dreyar. Od ponad roku są szczęśliwym małżeństwem. Jest w czwartym miesiącu ciąży, z czego bardzo się cieszy. Jej droga zeszła się z Dreyarami niedługo po tym, jak ci uciekli z Dragoso. Od tamtej pory trzymała się razem z nimi. Razem z Sorayą są dobrymi kumpelami. Od pierwszego wejrzenia zakochała się w Birim, tak wszyscy mówią na najstarszego Dreyara.
Zawodowa oszustka i cwana niczym lis. Jej słodziutkie usposobienie oraz wrodzony dźwięk są doskonałym kamuflażem. Potrafi owinąć sobie każdego wokół palca, chociaż z jej obecnym mężem musiała się namęczyć. Razem ze szwagrami, zanim zaszła w ciążę, potrafiła balować do upadłego, i co jest najbardziej szokujące, jej organizm jest odporny na alkohol. Ma 25 lat, jest inteligentna, stonowana i, nie ma co ukrywać, to nieuleczalna romantyczka. Nie raz próbowała wyswatać Sorayę z dopiero co napotkanym mężczyzną na ulicy.
Kiedy trzeba jest nieustępliwa i stanowcza. Potrafi celnie strzelać z łuku, choć woli walkę mieczem. Oprócz Sor, jest jedyną osobą, która ma we władzy szaloną zgraję Dreyarów. Chłopcy nazywają ją Drugim Potworem, pierwszym jest oczywiście Soraya.
Koleżeńska, ciepła, pomocna, wrażliwa i czuła kobieta. Jest oddaną przyjaciółką, która zawsze przybędzie na ratunek. Lubi się stroić, co nieźle jej wychodzi. Sama szyje sobie ubrania, jest w tym naprawdę dobra. Jako artystka, uwielbia wszystko, co związane ze sztuką. Kocha gotować, w kuchni rządzi się niczym królowa i nie lubi, jak ktoś się jej coś narzuca.

Matayas Dreyar
Geniusz matematyczno-fizyczny, który upodobał sobie archeologię. Matayas jest najbardziej spokojnym i ugodowym z rodzeństwa, choć zdarzają się momenty, gdy wybucha. Jego gniew niesie ze sobą spustoszenie, więc lepiej go nie denerwować. Zazwyczaj zachowuje stoicki spokój, bywa pogodny i często się uśmiecha. Iskierki w jego niemal czarnych oczach zawsze się potęgują, gdy widzi jak jego jedyna siostrzyczka się uśmiecha. Jest najbardziej opiekuńczym i troskliwym z ocalałych Dreyarów. Dla Sorayi zrobiłby wszystko, jest jego oczkiem w głowie, jako najmłodsza i też ze względu na to, że jest dziewczyną. Ma 26 lat i brak drugiej połówki. Miał kilka kobiet w swoim życiu, lecz żadna nie zagościła w jego sercu na stałe. Mimo tego, że jak każdy Dreyar jest niesamowicie przystojny, nie flirtuje na darmo z kobietami. Uważa to za stratę czasu. Jest niezwykle cierpliwy i dokładny. Podczas misji stara się wykonywać je na sto jeden procent i nigdy nie zostawia za sobą śladów, czy świadków. Jako wybitny matematyk oraz fizyk, ma lotny umysł, co przydaje mu się w poznawaniu nowych kultur. Kocha historię i zagadki. To on zazwyczaj pomaga Sorayi w planowaniu akcji, tworzą razem doskonały duet. Do wszystkiego podchodzi z dystansem, przemyślanie, jednakże, jeśli w grę wchodzi jego siostrzyczka, potrafi rzucić wszystko i jak na złamanie karku, pędzi jej na ratunek. Nawet jeśli ona tego wcale nie potrzebuje. Na zabijaniu zna się jak mało kto. Nie lubi się chwalić umiejętnościami, uważa to za zbyteczne obnażanie się przed potencjalnymi wrogami.

Dante Manor
Osoba, która wywodzi się z rodu Manor, żyjącej na wyspie Eter od samego początku nastania tegoż, zacnego, na swój sposób legendarnego rodu. Jest już jedynym przedstawicielem płci męskiej swojej rodziny, która nie dość, że rozpierzchła się po świecie, to została wybita przez sługi Ciernia. Przy życiu pozostał jedynie on, nieuchwytny, niedościgniony, najlepszy w swoim fachu, oraz jego siostrzenice i siostrzeńcy.
Urodził się jako najstarszy syn swoich rodziców lata temu. Teraz Dante liczy sobie już ponad pięćdziesiąt wiosen. Stary z niego chłop, jednak z wyglądu nie dałbyś mu więcej niż góra czterdzieści lat. Tym właśnie, między innymi charakteryzuje się rodzina Manor. Ich młody wygląd wprawiał wszystkich w osłupienie i dekoncentrację. Jednakże najbardziej znani byli z tego, iż posiadali jedną z najpotężniejszych magii. Niemal każdy mag wcielał się w szeregi Złotej Straży. Tak samo było z Dante, jednak on opuścił towarzyszy, a po niedługim czasie słuch o nim zaginął. Przez dziesiątki lat podróżował, szukał, dowiadywał się wszystkiego, co uznawał za przydatne.
Razem ze swoim przyjacielem stworzyli pewną organizację, która oficjalnie nie istnieje. Jest tak tajna, że nawet jej członkowie nie wiedzą o swoich prawdziwych tożsamościach. Organizacja ta jest nielegalna i wykraczająca poza ludzkie prawa. Ich dokonania są owiane legendą, a także ochrzczone mianem największych zbrodni na ludzkości. Zwłaszcza jedno wydarzenie, o którym wciąż pamiętają i szepczą absolutnie wszyscy. Wymordowanie całego miasta, gdzie nie zostało oszczędzone nawet jedno, niewinne dziecko.
Pan Dante Manor jest magiem, to prawda. Jednak nie używa swojej magii, by nie zostać namierzonym przez Ciernia. Srebrnowłosy nienawidzi Ciernistego Króla, zwłaszcza za to, iż jest on winien śmierci jego jedynego rodzeństwa, a także najmłodszego siostrzeńca. Choć z siostrami miał świetny kontakt za młodu, jego siostrzeńcy nie wiedzą o jego istnieniu. Za to on wie o nich absolutnie wszystko. Śledzi każdy ich ruch, pilnuje i strzeże ich, niczym swoje własne dzieci, których nie posiada. Jednakże nadchodzi czas, by Dante Manor się ujawnił. Nadchodzi czas, by poprzednie pokolenie również stanęło do walki, tak jak stało się to lata temu...
Miguel Maximo Danĝero
Co by tu o nim opowiedzieć... Mężczyzna, lat 25, wysportowany, przystojny, niebezpieczny.., zabójczy. Niezwykle tajemniczy osobnik, który jak coś raz uzna za swoją własność, nie odstąpi od tego za cholerę. To także tyczy się kobiet, a już w szczególności jednej.
Utalentowany, to trzeba mu przyznać. Jest zawodowym tancerzem scenicznym, doskonale śpiewa i gra na przeróżnych instrumentach. Lubi komponować. Jego symfonie i ballady podbiły serce niejednej niewiasty, czy też mężczyzny. Kiedy wchodzi na parkiet, lepiej nie stawać z nim w szranki. To urodzony showman i, co ukrywać, profesjonalista w każdym calu.
Chlubi się swym egzotycznym pochodzeniem, co jedynie zwiększa jego powodzenie u płci przeciwnej. Za pomocą swej wrodzonej magii światła, potrafi oczarować po prostu każdego. Jednak Miguel nie jest wyjątkiem i ciemną stronę również posiada.
Jest niezwykle zaborczy oraz chorobliwie zazdrosny. Nie potrafi czasami utrzymać rąk przy sobie, a już zwłaszcza gdy jest pijany. Do tego dochodzi jego druga natura - jest wilkołakiem.
Dokładnie! Wilkołak i mag światła w jednym? To jak najbardziej możliwe. Dzięki magii potrafi w pełni kontrolować światło pochodzące od słońca, księżyca czy też gwiazd, oraz swoje przemiany. Jednak wilkołactwo to cecha, która już prawie wymarła. Za czasów antycznych, gdy Bogowie odwiedzali ludzi w Dragoso, rasa ta miała okres swej świetności. Ponoć są spokrewnieni z Wilkokrwistymi.
Miguel to niezwykle potężny, młody człowiek o imprezowym usposobieniu. Kocha być w centrum uwagi, gdy wszyscy go chwalą lub podziwiają. Jednak zdarzają się chwile, gdy zaciska zęby i pomaga. Podobnie jak Soraya Dreyar ma w sobie, głęboko ukrytą, wrażliwą część siebie.
Czy potrafi walczyć? Człowieku...! Jeśli ktoś wywija na parkiecie, to w walce także nie ma sobie równych.
Miguel to osobistość, obok której nikt nie przejdzie obojętnie.
Na koniec najważniejsza informacja.: szanowny pan Miguel Maximo przybywa na Eter, by odzyskać jedyną istotę, którą uważa za jeszcze bardziej doskonalszą od siebie. Po swoją Boginię Wojny. Chce naprawić to, co zniszczył, by jego luba wróciła do niego i lśniła razem z nim, już po kres wieczności.
On jak słońce, a ona niczym księżyc.
Kaio

Falcom

Lenoe
Łagodny chłopiec, który nie skrzywdziłby muchy. Jednak w sytuacji niesprawiedliwej potrafi być bezwzględny. Tak jak starsi bracia- Orion i Reo- kieruje się swoim własnym kodeksem honorowym.
Najłagodniejszy z rodziny zajmuje się ochroną pewnego małego miasteczka, w którym mieszka.
Cechuje go przede wszystkim spokój. Jako jedyny z rodzeństwa nigdy się nie denerwuje. Nawet potrafi uspokoić kłótnię pomiędzy braćmi oraz przemówić im do rozsądku. Skrywa on jednak wielką tajemnicę.
A mianowicie zawsze wiedział, że posiadają siostrę.

Śmierciowniczka Polifamia
Dawniej Polifamia, była jedynym dzieckiem pewnego bogatego szlachcica, który został wrobiony w wiele nielegalnych interesów. Teraz kobieta służy Cierniowi. Para się zabijaniem z niezwykłym okrucieństwem.
Wydaje się, że Orion i Reo świetnie ją znają. Dla pozostałych to wciąż chodząca tajemnica.

Rouke
Wolę przedstawić się sam. Tak! Z tej strony przystojna bestia ze zdjęcia powyżej. Co jak co, ale najlepiej o sobie opowiem ja sam. Bez żadnych kłamstw i krętactw [patrzy krzywo na Herbe]
Imię: Miałem ich wiele lecz od dłuższego czasy zwą mnie Rourke co powinniście wiedzieć z nagłówka. Czasami starzy, naprawdę starzy znajomi mówią mi Lucyfer. Ale... TY NIE MOŻESZ. Jasne?
Przezwisko: Nic co by nie wymagało cenzury. Zapewne jesteście młodzi. Nie będę was jeszcze demoralizował swoja osobą.
Wiek: Popłakalibyście się znając mój wiek. Ale umówmy się, że mam coś koło trzydziestki.
Płeć: Mężczyzna z krwi i kości.
Stanowisko:Młody, no już nie taki młody, jeździec
Specjalizacje:Tu może ograniczę się do zaledwie trzech krótkich opisów.
Zabójstwa i tortury to dzisiaj mój fach. Oczywiście tylko ci co zasłużyli mają zaszczyt spotykać mnie podczas mojej pracy. Uprzedzając, nie chciejcie tego.
Żyjąc tyle lat i nie potrafiąc walczyć byłoby dla mnie ujmą. Kiedy tylko mogłem szkoliłem się w kilku stylach walki. Nie wiadomo co mogło mi się przydać. Najbardziej kocham jednak walkę za pomocą kija Jo choć ostatnio miałem mało okazji do używania go.
Rodzice: Nie musicie wiedzieć
Rodzeństwo: Dawno pomarło.
Partner:*zaczyna się śmiać* Kto by ze mną wytrzymał. Poza tym jestem niezainteresowany kobietami. Ani mężczyznami, dziećmi czy tez starszymi kobietami. Po prostu żadne uczucia ani kłopotliwa interakcja cielesna nie wchodzą w grę.
Potomkowie: brak
Smok: Najpierw próba przejścia rzecz jasna.
Pupil: Kiedyś pewien uparty pegaz, ale puściłem go wolno by znalazł kogoś bardziej uczuciowego.
Charakter:Tu pozwolę wam na osądzenie mnie. Niektóry powiedzą żem psychopata jakich mało. Nie uważam tak wcale. Po prostu jestem bardzo kreatywny i mam dużą wyobraźnię.
Resztę moich zalet poznacie niebawem. Dosyć mojej wspaniałości na dziś.
Historia:Zbyt dużo tego. Ludzie nie każcie mi się tak rozpisywać! Nie jestem pisarzem by książkę pisać. Z resztą co was to obchodzi co?
Właściciel: No niestety Herba. Gorzej być nie mogło.
Głos: Poczekajcie tylko aż nagram mój seksowny głos.

Desiree