5 października 2017

Od Sorayi Cd Simon




-- Tak, Dreyar.. -- odpowiedziałam chłopakowi. Coś mi mówi, że jest on dobrze zorientowany w poszczególnych tematach. Ciekawe tylko, jakim cudem? Nie mam teraz siły ani chęci na rozmyślanie nad tym. Zajmę się tym.., Blackiem później. Na serio jestem zmęczona. Powinnam też wrócić do rodziny. Trzeba zająć się również wyspą... Czeka nas dużo pracy.
-- Miło było poznać. -- Niemal wyrwałam swoją rękę z naszego uścisku. Widziałam w jego oczach, poczuł to dziwne przeszycie prądu. Kurde, nie umiem nad tym zapanować, to dzieje się samo z siebie. Nienawidzę tego. Westchnęłam ciężko, nadal przyglądając się, poniekąd cudownym skrzydłom Simona. Wyglądały na miękkie i jednocześnie silne, ale po chwili zniknęły, a szkoda. Chciałam ich dotknąć. -- Muszę już iść. Do zobaczenia Simonie, jeszcze się spotkamy... -- dokończyłam swoje zdanie spoglądając w dal za moim niespodziewanym rozmówcą. Moje ubrania były kilka metrów ode mnie. Zgarnęłam mokre włosy i zarzuciłam je na plecy. Rany, padam na twarz. Chyba kręci mi się w głowie nawet. Może lepiej, jak sobie chociaż na chwilę usiądę? To dziwne uwolnienie energii wiele mnie kosztowało. Może nie tak dużo jak ostatnim razem, jednakże i tak nie zmienia to faktu, iż źle się czuję. Taka... osłabiona. Odeszłam od Simona, ale nie jak tylko skryłam się za skałą, gdzie leżały moje rzeczy, usiadłam na głazie. Rękami podparłam się na kolanach i ukryłam twarz w dłoniach. Coś jest ze mną nie tak. Im szybciej pozbędę się tego, co mam w sobie, tym lepiej. Dla wszystkich. Nie dam się przekabacić ani swoim braciom, ani nikomu. Nie mam najmniejszego zamiaru trenować tego czegoś. Legenda mojej rodziny i tak się na mnie zakończy, nie przekażę genu swoim dzieciom, o ile kiedykolwiek będę je kiedyś mieć. 
Wyczuwałam energię tego Blacka, nie odszedł. Czego on tu szuka? Czy powinnam się tego dowiedzieć..?

< Simon? > 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz