-Dziękuję ci za wszystko moja droga-rzekł.
Złączyłam z nim swoje spojrzenie i nawet nie myślałam, aby odwrócić je. Sparaliżowało mnie, zahipnotyzowało, zaczarowało. Co to dokładnie było? Nie wiem. Dotknęłam dłoni chłopaka, a potem splotłam swoje palce z jego palcami.
-Może... Wrócimy do poszukiwań? N-Nie mamy na to chyba całego dnia, choć mi jest to bez znaczenia.
Delikatnie musnęłam swoimi ustami jego wargi i oderwałam z trudem od niego spojrzenie. Zaczęłam kartkować książkę, ale po chwili wróciłam na początek i zaczęłam ją czytać. Założyłam kosmyk włosów za ucho, skupiając się na lekturze. Nie mogłam wydedukować po dźwięku co robi Aven. Bierze inną książkę? Pisze coś? Czyta? A może coś innego... Nie byłam niczego pewna. Może robi to wszystko na raz? Po chwili przestałam się nad tym zastanawiać i wróciłam do uważnego czytania. Były tu jakieś legendy, mity i inne opowieści. Doczytałam się tego fragmentu, który przeczytał mi chłopak. Był urwany, choć niektóre literki pod lupą można i by było rozczytać. Cicho westchnęłam. Ominęłam urwany tekst, a potem czytałam dalej. Było tu tak wiele informacji...
-Czy można stąd brać książki? Może by mi się udało coś z tego wypisać, a potem połączyć jakoś fakty. Udałoby się może odnaleść choć jeden fragment medalionu... -powiedziałam, patrząc Avenowi w oczy.
<Aven? >
Złączyłam z nim swoje spojrzenie i nawet nie myślałam, aby odwrócić je. Sparaliżowało mnie, zahipnotyzowało, zaczarowało. Co to dokładnie było? Nie wiem. Dotknęłam dłoni chłopaka, a potem splotłam swoje palce z jego palcami.
-Może... Wrócimy do poszukiwań? N-Nie mamy na to chyba całego dnia, choć mi jest to bez znaczenia.
Delikatnie musnęłam swoimi ustami jego wargi i oderwałam z trudem od niego spojrzenie. Zaczęłam kartkować książkę, ale po chwili wróciłam na początek i zaczęłam ją czytać. Założyłam kosmyk włosów za ucho, skupiając się na lekturze. Nie mogłam wydedukować po dźwięku co robi Aven. Bierze inną książkę? Pisze coś? Czyta? A może coś innego... Nie byłam niczego pewna. Może robi to wszystko na raz? Po chwili przestałam się nad tym zastanawiać i wróciłam do uważnego czytania. Były tu jakieś legendy, mity i inne opowieści. Doczytałam się tego fragmentu, który przeczytał mi chłopak. Był urwany, choć niektóre literki pod lupą można i by było rozczytać. Cicho westchnęłam. Ominęłam urwany tekst, a potem czytałam dalej. Było tu tak wiele informacji...
-Czy można stąd brać książki? Może by mi się udało coś z tego wypisać, a potem połączyć jakoś fakty. Udałoby się może odnaleść choć jeden fragment medalionu... -powiedziałam, patrząc Avenowi w oczy.
<Aven? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz