6 października 2017

Od Alarina (Poród Noemi.)




Kazano mi stać przed drzwiami gabinetu.. Nie mogłem usiedzieć w miejscu.
Moja żona właśnie walczy o swoje życie oraz życie malucha, który właśnie dziś ma przyjść na świat.
Ręce mi się trzęsły, lecz musiałem wytrwać.. Obiecuję, że jeszcze pięć minut i wejdę do tego pieprzonego gabinetu.. 
-Alarin!-krzyk Noemi wyrwał mnie od razu. Wpadłem do środka i w sekundę znalazłem się przy mojej ukochanej. Była cała gorąca i mokra od potu.. Taka zmęczona.
-Będę przy tobie-rzekłem.
---
W tej oto chwili stałem się najszczęśliwszym człowiekiem na Dragoso. Miałem przy sobie moją żonę Noemi oraz syna Sevan'a. Ten mały blondasek o zielonych oczach był tak podobny do matki.
Sam zastanawiałem się, czemu nie ma niczego po mnie, lecz jak skupiłem się bardziej..jest on żywszy i energiczniejszy..To na pewno po mnie.
Objąłem Noemi i razem wróciliśmy do pokoju, gdzie będzie miała spokój od wszystkiego.
Na pewno nie ma mowy o powrocie do pracy, jest zbyt słaba, a Sevan zbyt mały by zostawiać go pod czyjąś opieką. Możemy ufać tylko sobie.
-Widzisz, ty byłeś pewny, że to będzie dziewczynka, ja za to od zawsze czułam, że będzie to nasz Sevan-powiedziała moja blond włosa piękność. Ucałowałem ją i malca w czoło.
-Odpocznijcie-zaleciłem.
**

Yey! Gratulujemy Alarinowi i Noemi synka!
Maluch ma na imię Sevan.
A tak będzie wyglądał w przyszłości ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz