5 listopada 2021

Od Simon'a CD Winry

 Kiedy Winry opuściła pokój zacząłem się lekko denerwować. Nie chciałem wplątywać nikogo więcej w moje sprawy, bo niby po co? Osoba, która chciała mi pomóc i badała to wszystko umarła. Teraz i ja umieram, wiem o tym. Zostało mi już tylko kilka miesięcy życia, z siebie mogę już wyjąć tylko marnych kilka fiolek krwi, które oczyszczę. Moja krew robi się coraz brudniejsza, na prawdę zaraz nie będzie miało sensu jej czyścić, co łączy się z tym iż nie będę miał jak zażywać mojego serum. A teraz mam oszukiwać jeszcze Winry, która nic złego nie uczyniła? Ehh.. Kurwa. 

~Panie, czy wszystko gra? Jak się czujesz, lepiej już?-usłyszałem głos Risara w głowie. 

~Tak, jest stabilnie. Zobaczymy się w domu-odparłem. Czułem zmęczenie, leżąc nadal na poduszkach w końcu znowu zasnąłem. 

Kolejny raz otwarłem oczy, tym razem już nie z takim bólem jak ostatnio. Usiadłem na kanapie, poczułem wtedy jak miesza mi się w głowie, uspokoiło się z czasem. Poczułem intensywny zapach, prawdopodobnie posiłku, który przyrządzała blondynka. Patrzyłem na swoje ręce, znaki.. będę musiał, jestem jej to winny. 

Winry weszła do pokoju zapalając lampkę, która nie raziła za bardzo po oczach, pewnie pomyślała o mnie, to miłe z jej strony, ale nie powinienem tu być. 

Usiadła obok mnie, a danie postawiła na stole. Wyglądało smacznie, ale apetyt na razie odbierał mi stres, który był spowodowany tematem, na który musiałem się zaraz wypowiedzieć. Winry patrzyła na mnie i uśmiechnęła się lekko, po czym zaczęła nalewać zupy do mis. 

-Jeśli chodzi o to o czym chciałam pogadać, to już nie ważne. Cieszę się, że jest Ci lepiej-powiedziała. Zdziwiło mnie to trochę, zobaczyła tak dużo a mimo tego zrezygnowała z otrzymania odpowiedzi na pytania. Skupiłem wzrok na ścianie na wprost i zbierałem myśli. Długo tak nie posiedziałem, ponieważ blondynka postawiła miskę zupy przede mną.

-Zjedz, pomoże Ci to-rzekła, po czym skierowała swój wzrok na swoją miskę. 

-Winry, to co Ci zaraz powiem jest bardzo ważne. Wiem, że mogę Ci zaufać, i że nie jesteś osobą, która by to wykorzystała przeciwko mnie.-mówiłem, a dziewczyna zdezorientowana patrzyła na mnie. Chciała mi w pewnym momencie przerwać ale nie pozwoliłem jej na to i mówiłem dalej. -Te znaki na ciele, na moich rękach to znaki anielskie i wiem dobrze, że czegoś się domyślałaś. Masz rację jestem aniołem, ale upadłym, zrobiłem dużo złego dlatego taki jestem. Trzymam to w tajemnicy ponieważ mam złe doświadczenia z innymi osobami. 

<Winry?> 

1 komentarz: