1 lipca 2019

Od Mirajane CD Avena

Mój kochany Aven... Na reszcie był już przy mnie, przytulał mnie, mrucząc jako tygrys obok mnie. Kochałam go tak bardzo. Chciałam zawsze już go wspierać, dawać mu to, czego potrzebuje. W tajemnicy nawet w ciszy planowałam naszą przyszłość... Piękne zaręczyny, potem ślub, znajdziemy piękny dom z ogródkiem w lesie, nasze smoki przyjaźniące się ze sobą, potem założenie naszej rodziny, urodzę dla Avena gromadkę pięknych dzieci, wychowamy je, będziemy patrzeć jak dorastają, a potem jako starzy i szczęśliwi ludzie będziemy opowiadali to naszym wnukom. Uwielbiałam takie wyobrażenia, męzczyły mnie dosłownie co noc... Ale uwielbiałam je, odczuwałam z nimi jakąś dziwną i pozytywną więź. Zawsze spałam spokojnie czując ciepłe futro i mruczenie tygrysa obok mnie.
Kolejnego dnia obudził mnie... Pocałunek. Z początku otworzyłam oczy, a potem dość nieumiejętnie, przez zaspanie, odwzajemniłam pocałunek mojego ukochanego. Kochałam go tak mocno, kochałam smak jego ust, zapach jego ciała i... Śniadania? Poruszyłam noskiem, a po chwili zauważyłam na stoliku naprawdę piękny posiłek. Popatrzyłam w oczy Avenowi.
- To dla mnie? - zapytałam ze słodziutkim i zaspanym uśmiechem na mojej twarzy.
- Tak. Za wczorajsze... Wybacz mi, Mirajane... - powiedział tym swoim czułym głosem jaki tak bardzo kochałam.
Uśmiechnęłam się delikatnie, po czym zamrugałam oczami, aby nieco się rozbudzić. Wstałam z łóżka i objęłam ukochanego za szyję, stykając z nim swój nosek... Co wymagało stanięcia na palcach. Że też był taki wysoki... Ale podobało mi się to.
- Aven... Nie przepraszaj. Nie masz za co. Zanim jednak zjem... Możemy zatańczyć razem dwa tańce...? Jeden normalny, a drugi wolny. Na balu nie mieliśmy do tego okazji... Znaczy... Takiej okazji gdzie będziemy sami, tylko ty i ja. Aven i Mirajane. Potem obiecuję zjem. Zgoda kochanie? - szepnęłam mu w usta i uśmiechnęłam się delikatnie, dając mu subtelnego całuska.
Jak mogłam się tak zakochać... Nie wiem. Ale pewnego jestem... Ja i mój Aven tak łatwo się nie rozstaniemy... W końcu, potrzebujemy siebie nawzajem.
- Kocham cię tak mocno, Aven... - dodałam jeszcze, szukając mój nosek z nosem ukochanego.

< Aven? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz