Mój kochany Aven... Na reszcie był już przy mnie, przytulał mnie, mrucząc jako tygrys obok mnie. Kochałam go tak bardzo. Chciałam zawsze już go wspierać, dawać mu to, czego potrzebuje. W tajemnicy nawet w ciszy planowałam naszą przyszłość... Piękne zaręczyny, potem ślub, znajdziemy piękny dom z ogródkiem w lesie, nasze smoki przyjaźniące się ze sobą, potem założenie naszej rodziny, urodzę dla Avena gromadkę pięknych dzieci, wychowamy je, będziemy patrzeć jak dorastają, a potem jako starzy i szczęśliwi ludzie będziemy opowiadali to naszym wnukom. Uwielbiałam takie wyobrażenia, męzczyły mnie dosłownie co noc... Ale uwielbiałam je, odczuwałam z nimi jakąś dziwną i pozytywną więź. Zawsze spałam spokojnie czując ciepłe futro i mruczenie tygrysa obok mnie.
Kolejnego dnia obudził mnie... Pocałunek. Z początku otworzyłam oczy, a potem dość nieumiejętnie, przez zaspanie, odwzajemniłam pocałunek mojego ukochanego. Kochałam go tak mocno, kochałam smak jego ust, zapach jego ciała i... Śniadania? Poruszyłam noskiem, a po chwili zauważyłam na stoliku naprawdę piękny posiłek. Popatrzyłam w oczy Avenowi.
- To dla mnie? - zapytałam ze słodziutkim i zaspanym uśmiechem na mojej twarzy.
- Tak. Za wczorajsze... Wybacz mi, Mirajane... - powiedział tym swoim czułym głosem jaki tak bardzo kochałam.
Uśmiechnęłam się delikatnie, po czym zamrugałam oczami, aby nieco się rozbudzić. Wstałam z łóżka i objęłam ukochanego za szyję, stykając z nim swój nosek... Co wymagało stanięcia na palcach. Że też był taki wysoki... Ale podobało mi się to.
- Aven... Nie przepraszaj. Nie masz za co. Zanim jednak zjem... Możemy zatańczyć razem dwa tańce...? Jeden normalny, a drugi wolny. Na balu nie mieliśmy do tego okazji... Znaczy... Takiej okazji gdzie będziemy sami, tylko ty i ja. Aven i Mirajane. Potem obiecuję zjem. Zgoda kochanie? - szepnęłam mu w usta i uśmiechnęłam się delikatnie, dając mu subtelnego całuska.
Jak mogłam się tak zakochać... Nie wiem. Ale pewnego jestem... Ja i mój Aven tak łatwo się nie rozstaniemy... W końcu, potrzebujemy siebie nawzajem.
- Kocham cię tak mocno, Aven... - dodałam jeszcze, szukając mój nosek z nosem ukochanego.
< Aven? >