
Imię: Sara Sol Morgan
Przezwisko: Brak
Wiek: 26 lat
Płeć: Kobieta
Stanowisko: Złota Straż
Specjalizacje: Zna się na technologii jak mało kto, zrobiła własną zbroję, która pozwala jej na kilka chwil dłużej korzystać z mocy walkirii.
Doskonale strzela z łuku. Potrafi ustrzelić cel w ruchu z odległości kilkuset metrów łukiem, który sama skonstruowała.
Walczy za pomocą bambusowego kija.
Serwuje najlepsze drinki w tej części świata.
Urodzona kanapowiczka.
Wyśmienita łyżwiarka figurowa.
Szukasz po cichu hakera? Wiesz, do kogo uderzyć.
Specjalna Moc: Siła – Sara jest obdarzona znacznie większą siłą niż zwykły człowiek, ponieważ jest walkirią. Jednak po wezwaniu swoich mocy jej siła wzrasta po stokroć, szybkość również, ale jest to u niej ograniczone czasowym limitem. Jej obecne maksimum korzystania z walkiriańskiej szybkości to około dwadzieścia minut. Podczas korzystania z mocy jej włosy przybierają biały kolor.

Rodzina: Ojciec – Daniel Morgan. Człowiek prawy, pracowity, starający zapewnić się swojej rodzinie to, co najlepsze, chociaż nie zawsze mu to wychodzi. Zaakceptował Sarę jako córkę i pokochał jak własną, rodzoną.
Matka – Amelia Morgan. Kocha swoją pierworodną córkę ponad życie. Od chwili jej narodzin wiedziała, jakie przeznaczenie zgotowali jej bogowie.
Siostra – Savanna Morgan-Cole. Młodsza siostra, która szybciej od niej wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci. Choć jako dzieci się nie dogadywały, to teraz mają ze sobą bardzo dobry kontakt.
Partner: Brak
Charakter: Sara to dość pozytywna osoba, czasami wygłupiająca się i tryskająca pozytywną energią, jednak tylko w gronie dobrze znanych jej ludzi. Wśród obcych i dalszych znajomych zachowuje się spokojnie. Raczej wtapia się w otoczenie i woli obserwować wszystkich wokół. Dość zamknięta w sobie, uważająca, że mężczyzna nie jest jej do niczego potrzebny, chociaż w głębi serca chciałaby prawdziwie się zakochać i być kochaną. Dzięki niezbyt przebojowemu usposobieniu nigdy nie należała do tych lubianych, dlatego szybko potrafiła wmieszać się w tłum i dostać to, czego akurat potrzebowała. Lubi pomagać innym, dzieli się tym, co sama posiada i zaraża przy tym swoim uśmiechem. Lecz nie można dać się zwieść. Ta ładna buzia skrywa w sobie coś z diabła. Bywa cholernie zazdrosna, impulsywna, potrafi się zdenerwować błyskawicznie, ale i równie szybko się uspokaja. Niełatwo wyprowadzić ją z równowagi, gdy stara się panować nad swoimi nerwami. Potrafi nieźle przygadać, obrazić i – gdy naprawdę chce – przeklinać jak szewc. Ludzie uważają, że nie interesuje się światem wokół siebie. Nie darzy zbyt wielkim zainteresowaniem tego, co inni akurat uważają za ważne. To typ indywidualistki. Ktoś, kto lubi chodzić własnymi drogami. Skrywa w sobie mnóstwo empatii. Uważa, że na wszystko ma czas, a gdy robi się gorąco, to przeklina samą siebie za swoje niedbalstwo, co jest paradoksem, ponieważ z natury jest perfekcjonistką. Co za tym idzie, jest zawzięta oraz uparta. Będzie szukać tak zwanej dziury w całym, by udowodnić swoją rację. Mimo to posiada w sobie pokorę, by – gdy trzeba – przyznać się do błędu. Nie zdarza się, by podejmowała decyzje pod wpływem chwili. Istnieją wyjątki od tego faktu, gdy musi podjąć ryzyko i jest to spowodowane jej przywiązaniem do bliskich jej sercu osób. Zrobiłaby wszystko, aby ocalić tych, których kocha, i by zwyciężyła sprawiedliwość. Na co dzień raczej unika wysiłku, woli leniuchować i grać w gry albo słuchać muzyki czy bawić się swoim laptopem. To skryta marzycielka, która dostosowała się do życia w brutalnym, realnym świecie i która nigdy się nie poddaje. Czasami wydaje się jej, że nie pasuje do otaczającej jej rzeczywistości, jakby jej obecne miejsce nie było tym właściwym. Choć jest mądrą kobietą, to uważa, że brakuje jej elokwencji i inteligencji. Jej wielką wadą jest to, że czasami kompletnie w siebie nie wierzy. Nie potrafi poprosić o pomoc. Bywa zbyt dumna. Czasami jest z niej okropny leń. Gdy przechadza się ulicami, czy korytarzami klasztoru jej twarz często jest posępna lub pogrążona w smutku.
Historia: Urodziła się w mroźną zimę. Nigdy nie poznała biologicznego ojca, gdyż ten zmarł podczas jednej z bitew. Ponad połowę życia spędziła w klasztorze, gdzie wychowywała ją matka, ojczym i mnisi, którzy pomagali jej okiełznać naturę walkirii. Lubiła uciekać z zajęć, gdy podrosła. Będąc dziesięcioletnią dziewczynką, wpadła do morskiej groty za sprawą siostry, która ją tam wepchnęła, gdy przegrała z nią w chowanego. Wolała chodzić na strzelnicę i na lodowisko, niż medytować. Gdy skończyła piętnaście lat, wyruszyła w swoją pierwszą podróż po kontynencie wraz z kilkoma mnichami, którzy wpajali jej najświętsze wartości. Dzięki podróżom nauczyła się kilku języków. Odkąd pamiętała, zawsze chciała zostać gimnastyczką. Nie wiedziała dlaczego, ale to było jej marzeniem od małego. Chciała też nauczyć się posługiwać mieczem. Skrywała w sobie wiele pragnień, na przykład by nauczyć się gry na skrzypcach, jednak jej rodzinę nie było stać na instrument ani na lekcje. Mając dwadzieścia lat, po raz pierwszy poważnie się zakochała, jednak jej wybranek okazał się łajdakiem. Złamał jej serce, które i tak już było kruche, tęskniące za czymś lub kimś. Kolejne dwa zawody miłosne całkowicie zniechęciły ją do mężczyzn. Jako kumpela była idealna, ale coś więcej przestało wchodzić w grę. Minęło kilka kolejnych lat. Wyrosła na piękną, niezależną kobietę, potrafiącą o siebie zadbać. Zwiedziła połowę kontynentu. Nauczyła się, jak okiełznać swoje zdolności, choć korzystanie z nich nadal bardzo ją wyczerpywało, dlatego zdecydowała się je używać tylko w nagłych wypadkach. Nigdy nie była w niczym najlepsza, a przynajmniej ona tak uważała. Jej życie nie nabrało szczególnych kolorów, lecz mimo to dziękowała bogom za to, co posiada. Marzyła o wyrwaniu się z klasztoru, a gdy się jej to wreszcie udało, poczuła, że to wciąż nie to, że to nie jej miejsce na ziemi. Postanowiła wyruszyć na Smocze Wyspy, ponieważ tak podpowiadały jej sny. Sny i koszmary, które czasami ją nawiedzały w nocy. Spakowała manatki. Wyruszyła w drogę. Podróż trwała bardzo długo, bo prawie kilka lat, a to dlatego, że po drodze postanowiła zwiedzić inne zakątki Dragoso. Gdy zabrakło jej pieniędzy, zaczęła zarabiać jako pogromczyni przeróżnych potworów, a także jako hakerka. Przemierzała świat na swoim motocyklu albo na wiecznym towarzyszu – pegazie o imieniu Zephyr.
Właściciel: Mr. Green
Głos:
Lisa Manoban z Blackpink
Przedmioty: Brak
Monety: 0
Punkty Umiejętności:
WYTRZYMAŁOŚĆ: 15 /SIŁA: 35 /SZYBKOŚĆ: 25 /ZWINNOŚĆ: 25
Postać zwierzęca: czarny tygrys

Amulet: Kamień z błyskawicą utkwioną w środku, który nosi przymocowany do srebrnej bransoletki na prawej kostce.